DOBRY-PRZYSTANEK

motywacja

wiara... w siebie...

Każdy zakręt wreszcie się kończy i zaczyna się długa, prosta, bezpieczna i piękna droga... Nawet po największej życiowej burzy przychodzi chwila wytchnienia w spokojnej przystani, dlatego nie wolno poddawać się temu co złem jest w danej chwili... w końcu przyjdzie ukojenie, wytchnienie i uśmiech...

Wiara( w szerokim zakresie znaczenia tegoż słowa)jest Naszą tarczą, mieczem, ale przede wszystkim sercem i "lokomotywą" (*-*). Wiara w siebie, w prawdę, w dobro, w sens bezinteresowności, ufność i zrozumienie dla siebie przede wszystkim, przyzwolenie na potknięcia i pomyłki to Nasza droga do spokojnego, ale przede wszystkim spełnionego życia. Naprawdę wystarczy sobie zaufać, popatrzeć na siebie jak na człowieka, który chce, marzy, pragnie, a nie jak na skazańca, któremu nic się nie udaje, który wierzy w "zły los". Nie ma czegoś takiego jak zły los, nikt nie chce Cię ukarać za wyimaginowane winy, nikt nie jest winny, że Ty w siebie nie wierzysz. Zawsze masz możliwość wyboru: będę żył lub tylko egzystował i czekał końca... Myślisz, że warto poddać się już na starcie lub w trakcie drogi? Że bycie słabym, zgorzkniałym, użalającym się nad sobą ma głębszy sens i w jakikolwiek sposób Ci się opłaca? No tak, może ktoś Ci będzie współczuł(ale to nie jest dobre uczucie), może nawet powie dobre słowo, ale czy Ty uwierzysz? Nie wierzysz w siebie więc jakim cudem uwierzysz bliźniemu? Początek każdej drogi do tego, co lepsze to wiara... Twoja wiara, Twoje przekonanie, że podołasz, że potrafisz... Zależy Ci na sobie? To spójrz na siebie i uwierz, że stać Cię na więcej niż szloch, zniechęcenie, rezygnacja, malkontenctwo,etc.etc.

Nie poddawać się, walczyć ponad i pomimo wszystko...o siebie i dla siebie(*-*)